DZIEŃ II
wstałam o 8:00 i zdążyłam zjeść śniadanie :)
Jednak stwierdziłam, ze lepiej nie będę jadła płatek z rana, głównie chodzi o mleko, po którym strasznie rozbolał nie brzuch. Przestał już na szczęście, ale przez jakiś czas, nie mogłam się wyprostować ;C
Obiad zjem koło godziny 12:30-13:00
Chodź już odczuwam głód, ale dotrwam.
Mam kapuśniak (co mi nie pasuje, bo niedziela to rosół powinien być!)
ale tak, zjem miskę, taką normalną kapuśniaku, a później drugie danie, czyli kotlet , ziemniaki, suróweczka . Z tym, że te pierwsze (ziemniaki i kotlet) w bardzo umiarkowanym stanie, ze tak to nazwe :D
Ważne, aby w między czasie nic nie jeść, co może spowodować zachwianie naszego trybu dnia. Ja zjadłam jabłko jakieś 40 minut temu, ale to tylko lekka przekąska, bez obawy:)
Kolejne rady, dla śpiochów szczególnie i osób, które tak jak ja maja problemy ze wstawaniem wcześniejszym i zwykle ich pierwszy posiłek to obiad(dopiero-tak jak w moim przypadku) koło 15, albo jedzenie w fast-foodzie o godz. 12:00.
Jeśli
jest ktoś ma daleko do szkoły, bądź uzależniony jest od autobusu, proponuje
wstać 15 minut wcześniej. Ja np. mam o 7;10 autobus kiedy jadę na 8 do szkoły,
wstaje pół godziny przed autobusem, co sprawia, że nie mam czasu ani na
śniadanie, ani na odpowiednie przygotowanie się do szkoły.
Dlatego
postanowiłam wstawać o godz. 6:05 zobaczymy jak to wyjdzie oczywiście, no i
połowę rzeczy które robię rano, wykonywać będę wieczorem żeby zaoszczędzić czas
J
No to do później, :* Smacznego i udanej niedzieli :**
INGA
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz